W zeszłym roku napisałem swój pierwszy blog o gorączkowym początku roku szkolnego. Mógłbym zrobić tę część tutaj wytnij i wklej, bo nawet teraz biegnie, lata i och, tak ekscytujący, taki nowy rok szkolny! Duże dziewczynki są wyższą grupą z nowymi nauczycielami. A nasza mała Kaat zaczęła w grupie maluchów, a jej ostatni rok w przedszkolu.

Oprócz zgiełku dzieci, w tym roku szkolnym jest coś wyjątkowego: Też wróciłem do szkoły! Podobnie jak dzieci, pierwszy dzień był dla mnie bardzo ekscytujący; Z jakimi osobami siedzę w klasie, jak wygląda program i najważniejsze pytanie „czy poradziłbym sobie z pracą i rodziną?”. Nie mogę w tej chwili odpowiedzieć na to drugie pytanie, ale wiem jedno: bardzo mnie to cieszy! Mój dzień w szkole jest jak wycieczka, z wymagającymi zadaniami i zabawnymi kolegami z klasy.

Rozmowa z dziećmi o pierwszych tygodniach szkoły to świetna zabawa. Na przykład wspólnie ustalamy cele, dyskutujemy o tym, co lubią w szkole, a czego tak naprawdę nie chcą robić. Zwłaszcza teraz, gdy Fien jest nadbudową, rozmowy te nabierają większej treści.

A potem mamy Kaat, która również rozpoczęła swoją nową grupę. Kate, w przeciwieństwie do wszystkich, pierwszego dnia nie odczuwała żadnego napięcia. Po 5 minutach powiedziała: mamusiu, musisz iść do domu! Cudownie jest rozpocząć taki rok szkolny.

Oczywiście nie możemy się doczekać następnych wakacji!

pl_PL