Witaj Sinterklaasje… witaj choinkę!

Trzy wspaniałe tygodnie pełne oczekiwań dobiegły końca, znowu nam się podobało! Dziewczyny są bardzo rozpieszczone i razem spędziliśmy przyjemne chwile. Pieczemy pierniczki, robimy niespodzianki i wiersze oraz oczywiście rozpakowaliśmy wiele prezentów.

Osobiście uważam za ekscytujące każdego roku wybieranie najbardziej odpowiednich prezentów z tych niekończących się list życzeń. W tajemnicy zawsze okazuje się, że prezentów jest więcej niż planowano, ale trzeba też dokonywać wyborów. Na szczęście w tym roku mój strach nie był uzasadniony, panie były zachwycone wszystkim, co otrzymały.

Dla Fiena jej prezent był strzałem w dziesiątkę! Tam, gdzie normalnie trzeba ją wyciągać z łóżka kwadrans po siódmej, teraz codziennie rano uprawia gimnastykę na swoim drążku do ćwiczeń. Dziękuję Sinterklaasje!

Jet zobaczył w tym roku również wielką korzyść dla nas jako rodziców na imprezie Sinterklaas. Powiedziała mi, że przyjęcie Sinterklaas było dla nas o wiele przyjemniejsze niż urodziny. Na co wskazałem, że lubię obie strony. „Ale przynajmniej nic cię to nie kosztuje!” - brzmiała mądra odpowiedź. Oczywiście Jet miał w tym rację;)!

Fien i Jet ponownie bardzo łatwo zamienili się po Pakjesavond; Święty Mikołaj płynie statkiem do Hiszpanii i wyruszamy na Boże Narodzenie. To jest oczywiście dużo trudniejsze dla naszego malucha. Jeśli nie zwracasz uwagi, nadal śpiewasz piosenki Sinterklaas na Wielkanoc (całkiem fajne, ale nie do końca moje). W przedszkolu nauczyciele powiedzieli, że zaraz po Sinterklaas zamierzają postawić choinkę, a potem znowu „zapomina się” o świętym. Wydawało się, że to dobra wskazówka, więc 6 grudnia wybrałem się razem z Kaatem na choinkę. Zadziałało! Przez całe popołudnie była pełna drzewa, które wybraliśmy. Gdy wszedł do środka, chciała natychmiast go udekorować. Nie słyszałem jej o Świętym Mikołaju tego popołudnia, a kiedy położyłem ją do łóżka, chciała przeczytać historię o choince. Mówię, że misja zakończona.

 

pl_PL