Wcześniej pisałem o zmaganiach towarzyszących kolacji w naszym odrzutowcu.
Do początku tego tygodnia myślałem, że naprawdę potrzebuję innego tematu na mój następny blog, ponieważ tak naprawdę nie było postępu. Ale to nagle zmieniło się zeszłej nocy. Przeczytaj dlaczego poniżej!

Zgodnie z umową, Jet i ja stworzymy książkę kucharską wraz z szerokim wyborem przepisów, które jej się podobają, a które są zdrowe i różnorodne. Muszę być szczery; Trochę to odkładałem, bo bałem się jej tego zrobić. Nie poręczny, ponieważ tak się umówiliśmy i wtedy powinieneś to zrobić.
Więc po kolejnym wieczorze narzekania przy kolacji, wziąłem byka za rogi i poszedłem spojrzeć razem na jej przepisy ... Nie mogłem wybrać gorszego momentu, bo Jet wciąż był całkowicie w trybie „wszystko jest brudne” i tak to nazwał z każdym przepisem, który pokazałem. Szybko ale zatrzymał się i po chwili kontynuował w dobrym nastroju. Niestety okazało się, że kilka przepisów uzyskało jej aprobatę. Zauważyłem, że coś się zmieniło w jej nastawieniu. Moim zdaniem widziała trochę, że nie pochwalała wielu rzeczy. Więc ostatecznie nie wymyśliliśmy książki z przepisami.

W międzyczasie kilka razy w tygodniu wciąż mieliśmy „kłopoty” przy stole. Jet chciał przede wszystkim samodzielnie wybranej alternatywy dla gorącego posiłku. Często miała ochotę na kanapkę, ale nie poddaliśmy się temu. Po obiedzie zawsze wolno jej było zjeść kawałek owocu, ogórka czy coś w tym rodzaju. Bo oczywiście chodzenie na trening piłkarski z całkowicie pustym żołądkiem też nie jest możliwe.

Niestety nie zrobiło się przyjemniej. Aż do ostatniej nocy; w menu był gulasz z cykorii. Coś, co kochają Kaat i Fien, ale czego Jet tak naprawdę nigdy nie jadł kęsa aż do wczoraj.
Poprosiła mnie, żebym podzielił jej porcję na to, co powinna zjeść, a co może zostawić. Ledwie powiedziała, niż zrobiła, i nagle zaczęła jeść ……. Byłem prawie zbyt zaskoczony, żeby cokolwiek o tym powiedzieć, i też pomyślałem; wszystko, co teraz powiem, może ją powstrzymać.
Kiedy pochwaliłem ją po obiedzie, ponieważ uważałem, że było tak dobrze, że zjadła, była oczywiście bardzo dumna. Grosz spadł! Powiedziała: „Nic nie pomoże, jeśli nie jem, bo i tak nic innego nie dostanę, więc lepiej spróbuj tego!”. Mogę tylko powiedzieć, że mam nadzieję, że to pamięta i mocno ją przytuliła, tak dumna z tej pani!

pl_PL