Za nami ostatnie tygodnie roku szkolnego! Zwykle zawsze odbieram ten ostatni okres jako gorączkowy czas, w którym trzeba załatwić wszystko. Ale ponieważ w tym roku wszystko jest inne z powodu korony, teraz doświadczam tego inaczej; dużo bardziej zrelaksowany, to miło!

Dało mi to więcej czasu na zastanowienie się nad ostatnimi tygodniami roku szkolnego. Dla Kaat ostatnie tygodnie jako małe dziecko, a dla Fien nawet ostatnie tygodnie jej szkoły podstawowej!
Gdzie minął czas? Moim zdaniem dopiero co zaczęła szkołę, a właściwie… dopiero się urodziła! Doświadczyliśmy różnych faz, w domu stopniowo rośniesz wraz z dzieckiem, ale jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi i szkołę, myślę, że kroki są takie duże od czasu do czasu!

Jako dziecko z ufnością przyprowadziłam Fien do moich drogich kolegów z przedszkola. Tutaj rozwinęła się w zabawnego malucha, a kiedy skończyła 4 lata, nadszedł czas, aby iść do szkoły. Naprawdę musiałem sam przyzwyczaić się do tego przejścia. Nowi nieznani nauczyciele i nie więcej 1 do 1 transferu podczas dostawy i odbioru. Na szczęście Fien radził sobie dobrze, więc szybko przyzwyczaiłem się do nowej sytuacji. Reszta okresu w szkole podstawowej przebiegła właściwie, zaufanie do nauczycieli było obecne, a Fien rozwijał się bardzo dobrze na wszystkich frontach.

A teraz jesteśmy na początku kolejnej fazy… To trochę ekscytujące! Z drugiej strony również pełna pewności siebie, zaufania do Fien i otaczających ją dzieci. Z pewnością zawdzięczamy to słodkiej i zaufanej kadrze pedagogicznej i nauczycielom, którzy ją w tym prowadzili, jakże są niezwykle cenni!

Chcesz przeczytać więcej historii Vivian? Kliknij tutaj!

pl_PL